Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
03.
Wczoraj wróciłam z 2 tygodniowej koloni nad morzem, a tydzień wcześniej byłam z tatą w górach. Po tej 3 tygodniowej rozłące z rzeczywistościom i następnym powrocie do niej w sumie czekało mnie zaskoczenie. Nastały tu zmiany, których ja się boje. Kolonia jakoś szybko minęła, jednak rzeczą z jaką najbardziej tam tęskniłam, po zastanowieniu nie było łóżko, komputer czy wanna tylko pamiętnik. Nie ten internetowy do, którego każdy ma wgląd. Tylko ten prywatny, osobisty, intymny...
Gdy człowiek dusi w sobie, zbyt wiele robi się mu ciężko, a jedyną osobą jaką potrafi go zrozumieć jest on sam za kilka lat czytający jej przeżycia na kartkach pamiętnika.
Za dwa tygodnie już szkoła. Nie wiem czy tęsknie. Wiem, że 1 września wniesie spore zmiany w moim życiu. W moim sposobie bycia, przyzwyczajenia, gospodarowania czasem.
Zdaje mi się, że osoba, która jest mi bliska stopniowo się ode mnie oddala... co mnie smuci. Jednakże dostrzegam bliskość w innej osobie przed którą nie mogę się jeszcze otworzyć. Nie chodzi mi o jakieś tam durnowate zakochanie, tylko najzwyklejsze zaufanie, szczerość.
Dlaczego ja zawsze się muszę przy takich własnych "mądrych" rozmyślaniach poryczeć?
aurisek 19/08/2007 21:26:01 [
Powrót]
Komentuj
zgadzam sie z tobą że duszenie w sobie różnych myśli jest... kurcze sama nie wiem jak to ująć często żałuje ze tak trudno mi otworzyć sie przed kimś może z czasem to sie zmieni mam nadieję
ania 22/08/2007 17:06:18
| brak www IP: 62.133.136.207